29.03.2016

"Wszystko z n i k a "


Znalezione obrazy dla zapytania przepaść życiaWraz z biegiem czasu mam wrażenie, że więcej tracę niż zyskuję. Róża, która szybko i niespodziewanie zakwitła w moim ogródku - równie szybko przekwitła. Identycznie jest z ludźmi pojawiającymi się w moim życiu. Ten brak stabilności powoduje u mnie niemal rozdwojenie osobowości, o czym jest druga zwrotka.
Mimo, że to chyba najkrótszy z moich wszystkich wierszy - jestem z niego w 100% zadowolona. Po cichu liczę, że i Wam się spodoba. W tej garstce słów ukryta jest złożona historia i niemałe przesłanie. Zrozumieją nielicznie; Ci, do których i o których jest ten wiersz.



"Wszystko  z n i k a"

Przestrzeń zmienia tok myślenia
Czas odgania przemyślenia
Róża kwitnie i przekwita
Wszystko znika
W S Z Y S T K O
Z     N     I     K     A
 Jedną nogą w drugą stronę
Jednym okiem jak przestrogę
Jedną raną cicho krwawię
Jedne strupy ciągle drapię


Autor:  Natalia Romanowska.
Pseudonim:  Gorzka czekolada.


Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania i wykorzystywania tekstów zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora. Wszelkie teksty, jeśli nie zaznaczono inaczej, są własnością autora strony."




Po części fragment tej piosenki jest uzupełnieniem mojego wiersza. 


Byłam powalona, byłam zagubiona
Z ziemią trzęsącą się pod moimi nogami
To wszystko oddałam komuś
Kto wzniecił ogień i uciekł 
Przechodziłam, przechodziłam przez dni
W których jasna miłość przemieniała się w nienawiść
Ty zginałeś się, zginałeś się aż się złamałeś
Aż całe światło odeszło


Kiedy jedyny na którym Ci zależy po prostu zabiera to wszystko
Zmywając Cię w dół jak wodospad
Tracisz sens i uderzasz w ścianę
Będę tą jedyną
Będę tą jedyną
Będę tą jedyną

26.03.2016

#Niegodne racji bytu - zapowiedź serii.

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr zielarka
Rodzimy się, będąc całkiem neutralnymi osobami. Nie jesteśmy szufladkowani ani jako "dobrzy", ani jako "źli". Nie mamy uformowanych przekonań. To wszystko powstaje w nas dopiero z czasem. Z biegiem lat nabieramy nawyków, twierdzeń i zachowań. To wszystko bardzo powoli wtapia się w nasze wnętrze. Ale co wtedy, gdy stajemy się osobami, którymi nigdy nie planowaliśmy się stać? Co wtedy, gdy nagle okazuje się, że ten mały chłopczyk, nad którym zachwycaliśmy się jeszcze za czasów jego dzieciństwa - staje się postrachem swoich znajomych? Dlaczego dziewczynka, która niegdyś klaskała na widok ładnego misia - zaczyna okłamywać najbliższych?


Tym krótkim wpisem mam w planach zachęcić Was do czytania serii postów, które pojawiać się zaczną już niebawem na moim blogu. Oczywiście nie jeden po drugim, a sporadycznie. Gdy ponownie zdarzy się coś godnego opisania i zwrócenia uwagi. Seria za zadanie ma uświadomić jak największe grono osób, że nie każde zachowania są normalne. Zamierzam opisywać problemy fałszywości, kłamstwa, agresji, samotności itp. Wszystko inspirowane będzie w 101% prawdziwymi historiami i tym, z czym przyjdzie mi zmierzyć się na mojej życiowej ścieżce. Zero teorii książkowych, czas na faktyczne problemy życia codziennego w surowej wersji. Nie dla wrażliwców. 

(Wkrótce pojawi się także wiersz o podobnym tytule, co planowana seria postów.)

Na koniec chciałabym podać mojego Aska. Jeżeli tylko chcecie, możecie pytać tam o wszystko.
-> MÓJ ASK <-



25.03.2016

"Gdy nasz świat na kolana upadnie, obiecaj mi, że (...) "


Znalezione obrazy dla zapytania świat rysunek
Mimo, że interpretację tego wiersza znam doskonale, trudno jest mi ubrać ją w jakiekolwiek słowa. Jedynym rozwiązaniem więc będzie zdanie się na Was i na Waszą wrażliwość, którą bez wątpienia każdy w sobie kryje. Zatem wycisz muzykę, odsuń od siebie na moment wszelkie rozproszenia i pochłoń się poniższym wersom.







"GDY UPADNIE NASZ ŚWIAT"

Wlatuję w przestworza 
By upaść bezwładnie
Staję na nogi lecz czucia w nich brak
Z czasem gdy ostatnia łza na ziemie spadnie
Będę wiedziała że to jest Twój znak

Głowę ku górze unoszę naiwnie
Czekam na coś o czym wiem tylko ja
Gdy wszelkie obawy utopią się w winie
Będę wiedziała że to jest ten czas

Gdy nasz świat na kolana
upadnie
Obiecaj mi że pomożesz nam
 wstać
Że nie zajmiesz kimś innym miejsca
tylko dla mnie
Że na zawsze będziesz
o nas dbać


Autor:  Natalia Romanowska.
Pseudonim:  Gorzka czekolada.


Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania i wykorzystywania tekstów zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora. Wszelkie teksty, jeśli nie zaznaczono inaczej, są własnością autora strony."


21.03.2016

"Kto czyta książki, żyje podwójnie."


No więc czytać, czy też nie? 

Ktoś chcący się bronić przed oskarżeniami mógłby rzec, że woli żyć własnym życiem, zamiast tracić czas na przeżywanie historii książkowych bohaterów. Ale czy w czytaniu nie chodzi właśnie o to, by móc chociaż na moment uciec od własnej codzienności? Osobiście sądzę, że dzięki książkom, ale i nie tylko nim, uczymy się innego postrzegania świata, problemów oraz uczuć. Wpajamy w swoją osobowość umiejętność obiektywności, spojrzenia na dane tematy z kompletnie innej strony. 
Wiele razy w książkach odnajdywałam niemal odzwierciedlenie mojej aktualnej na dany czas sytuacji i przyznam bez bicia, że pozwalało mi to uświadomić sobie, co tak naprawdę powinnam zrobić. Nie wiem czy to moje wyczucie w doborze lektury, czy czysty przypadek, ale naprawdę to zaskakujące, że moje uczucia pokrywały się z uczuciami opisywanych postaci, zdarzenia często miały podobny charakter, a i imiona nierzadko były jednakowe. Więc może taka "prosta", ot tak wzięta do ręki książka nabierze charakteru nawet i psychologa? Może terapii? Może naprowadzi nas na drogę ku rozwiązaniu problemu? A może nam coś uświadomi, coś co już w nas żyło, ale nie umieliśmy tego wydobyć? Czytajmy. Bo warto. Wzbogacamy tym sposobem własną duszę i serce, więc stajemy się pełnowartościowymi ludźmi. A to właśnie oni warci są wszelkiego zachodu. 

20.03.2016

"Bo to, co tak niedorzeczne, okazuje się trwać na wieki."

Źródło
Często dusimy w sobie 'coś' (kogoś), co po cichu towarzyszy każdej naszej myśli. Boimy się straty, boimy się kroku na przód - razem czy osobno? - i tkwimy w miejscu. Przyjmując dzielnie każdy cios, jaki wymierza nam obecność /tej osoby/ i jej brak. Pławimy i rozkoszujemy się w każdej chwili uwagi, dotyku i spojrzeniu. Nie chcemy spróbować nieznanego, mimo, że serce i dusza tak o to błagają. O tym właśnie jest mój wiersz. Interpretacja, mimo, że z pozoru domyślnie narzucona, może być dowolna.
  







"NIEDORZECZNIE OCZYWISTE"

Twój cios, każdy z osobna,
trafia w centrum mego serca.
Słowa z wolna wbijają się w umysł,
przeplatając z myślami,
zaczynającymi
wbrew silnej woli,
wodzić za Twoją osobą.
Każdy gest, ciepłe słowo, spojrzenie 
i dotyk
łapczywie chwytam w sercu 
i pamięci,
ze strachu, że mogły one być...
ostatnie.
Nie dostrzeżesz tego,
patrząc 
przez pryzmat braku czasu,
strachu
i bezsensowności. 
Bo to, co tak niedorzeczne, okazuje się
trwać
na wieki.



Autor:  Natalia Romanowska.
Pseudonim:  Gorzka czekolada.


Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania i wykorzystywania tekstów zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora. Wszelkie teksty, jeśli nie zaznaczono inaczej, są własnością autora strony."

11.03.2016

Tak wiele słów, a tak mało czasu na ich wypowiedzenie.

... Tak wiele słów, uczuć i myśli pragnących ujrzeń światło dziennie, a jednocześnie tak mało-zbyt mało- czasu. 

Ile razy chodziła Ci po głowie pokusa, która mimo wszystko przegrywała ze strachem i konsekwencjami z nią związanymi, a następnie dręczyły Cię setki myśli i idealnych scenariuszy "Co by było gdyby..."? No właśnie. Dlaczego wtedy nie zaryzykowałaś/eś i nie ruszyłaś/eś krok na przód? Co Cię zatrzymało? Przecież jesteśmy ponoć 'wolnymi ludźmi, żyjącymi w wolnym kraju'. 
Owszem, jesteśmy wolni, ale nie od samych siebie. A najtrudniej jest do własnych racji przekonać właśnie siebie. 

Nasze życie od samego jego początku zmierza nieubłaganie ku końcowy. Owszem, jestem tego świadoma. Nikt mi tego nie musiał tłumaczyć, nikt mi również nie próbował nigdy wmówić, że będę żyć wiecznie. Doskonale wiem, że prędzej czy później czeka mnie starość i śmierć. Nic nadzwyczajnego, a tak wielu ludzi unika i boi się tej okrutnej prawdy. Jestem realistką. Ja się nie boję. Ale mając na swej twarzy pełno zmarszczek, chciałabym móc rzec, że niczego nie żałuję, że mam co wspominać, i że było warto. Że było naprawdę warto-nie ważne jakie konsekwencje to za sobą pociągnęło. Chcę spróbować wszystkiego, chcę by przemawiała przeze mnie prawda, chcę mówić otwarcie o tym co czuję, czego pragnę i czego się boję. Nie chcę na nikogo czekać, tak samo, jak nie chcę nikogo odkładać na tak zwane "później". Bo ani ja, ani nikt nie ma czasu czekać. Pragnę tu i teraz. Kocham najmocniej jak się da tu i teraz. I nie mówię, że jutro już nie, ale nie popieram wersu jednej z piosenek 'mamy czas'. Bo my go nie mamy. jeśli coś jest prawdziwe, nie należy z tym czekać. Płaczę dziś, ale jutro się pozbieram. I mam prawo to powiedzieć. Tak samo, jak mam prawo wiedzieć, znać prawdę, nie ważne, jak bardzo okrutna jest. Wyrosłam z życia złudzeniami i naprawdę nie mam już na nie ochoty. Pragnę pewności. 


Więc obierzmy wspólne postanowienie, nie czekajmy już na nic. Zróbmy to, o czym tak marzymy. Zróbmy to, czego tak bardzo chcemy. I chociaż przez chwilę nie myślmy o tym, czy to jest rozsądne. Mamy tak mało czasu... Powiedzmy to, co czujemy, to co nam siedzi w głowie. Opowiedzmy o pragnieniach, uczuciach i myślach wciąż krążących po naszej głowie. Zróbmy to, co tak często sobie wyobrażamy tuż przed zaśnięciem. Spróbuj chociaż przez moment chwycić własne życie za wodze. I nie czekaj już na nic. Niczego ani nikogo nie odkładaj na później. Nigdy. 

Czy podejmiesz wraz ze mną to wyzwanie? 

08.03.2016

Niby ja, ale jako kto inny. Znajoma nieznajoma.

Witajcie!

Pomimo, że blog jest nowy (a dokładniej wybudzony a nowo ze snu), nie jest to mój debiut. Przygodę z blogowaniem rozpoczęłam w wieku około 11 lat, i w ten oto sposób, samodoskonaląc się, przemierzałam coraz to nowsze horyzonty. Po próbach na wielu witrynach oraz po przebrnięciu przez blogi tematyczne (modowe, lifestylowe itp.) postanowiłam jednak wrócić na neutralny grunt - blog o wszystkim i o niczym, ale bardziej o wszystkim. Nie chcę tu trajkotać o najnowszych kolekcjach butów ani nic w ten deseń. Zamierzam skupić się przede wszystkim na własnych przemyśleniach i doświadczeniach. Czyli życie & myśli to temat przewodni, którego tak naprawdę tu nie ma i nie będzie. 



Po krótce o mnie. Nazywają mnie urodzoną prawniczką i pisarką. Kłótnia ze mną przyniesie dla śmiałka więcej szkód, aniżeli pożytku. Zamiłowanie do literatury (I mam tu a myśli cały zakres tego słowa; wiersze, książki,opowiadania itp. nie tylko czytane, ale przede wszystkim pisane właśnie przeze mnie. Często też nagradzane.) dostrzegła i obudziła we mnie cudowna nauczycielka j. polskiego, jaka trafiła mi się w 4 klasie podstawówki, tj. ponad 4 lat temu.To właśnie ona uświadomiła mi, jak dobra jestem w pisarstwie i jak wiele przyjemności mi to sprawia. Tak naprawdę bardzo podbudował mnie mój pierwszy konkurs, w którym wzięłam udział (powiatowy, na opowiadanie), w którym zajęłam III miejsce. Od tamtej pory biorę udział w każdym konkursie, w którym za zadanie jest 'coś' napisać. 



To był zarys mojej twórczości literackiej. A jakim człowiekiem jestem?

Coś między introwertykiem, a ambiwertykiem. Raczej skryta, spokojna 15 latka, która miewa skłonności do depresji i złych wyborów. Troszkę zbyt wrażliwa i czasem za mocno zaangażowana oraz przywiązana do ludzi. Lubiąca pomagać i czuć się potrzebna, ważna. Czasem nielubiąca ludzi, a czasem pragnąca przy sobie tej garstki starannie dobranego towarzystwa. Jestem pełna kontrastów, ale to właśnie mnie tworzy - sprzeczności i nieścisłości.



Aktualnie mam blond włosy, ale to szczegół.
Zdjęcie pochodzi sprzed około 2 miesięcy.  

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia